PIĘĆ DRÓG ŚW. TOMASZA

(TZW. DOWODY NA ISTNIENIE BOGA)

  • Ex motu – obserwacja ruchu, zmiany (czyt.: rozwoju) musi prowadzić do wniosku, że istnieje Byt doskonały (w pełni dokonany, urzeczywistniony) do którego byty niepełne dążą przechodząc z niższych na wyższe stopnie; ich możność się urzeczywistnia.

  • Z istnienia przyczyny sprawczej – świat i jego dynamizm opiera się na skutkach i przyczynach, które te skutki wywołują, zatem musi istnieć przyczyna główna dla przyczyn wtórnych.

  • Z przygodności, niekonieczności. Skoro isnieją byty, które istnieć nie muszą, czyli jeśli wszystko isnieje niekoniecznie to musi być byt konieczny aby inne byty (niekonieczne) mogły isnieć.

  • Ze stopni doskonałości: ponieważ istnieją byty o różnej doskonałości musi też istnieć byt w pełni doskonały, który cząstki tej doskonałości może udzielić.

  • Z ładu i celowości.



  • Modlitwy św. Tomasza z Akwinu

    Panie - Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.

    Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

    Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

    Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, rozumnym, lecz nie narzucającym się.

    Szkoda mi nie pożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.

    Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydła abym w lot przechodził do rzeczy.

    Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza.

    Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchiwania ich.

    Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć ale proszę cię o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.

    Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.

    Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.

    Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.

    Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.



    Boże Wszechmogący,

    Ty nie masz początku ani końca, Ty wiesz wszystko.
    Ubogacasz człowieka cnotami i stoisz na ich straży.

    Proszę Cię,
    daj mi oprzeć się mocno na wierze jak na fundamencie;
    nadzieja niech mnie osłania jak tarcza,
    a miłość niech mi będzie jak szata na dzień godów weselnych.
    Przez sprawiedliwość niech będę Ci poddany;
    roztropność niech mnie uczy, jak ujść sideł kusiciela;
    umiarkowanie - jak trzymać się złotego środka;
    męstwo - jak znosić cierpliwie przeciwności.

    Niech umiem prosić pokornie o to,
    czego nie mam, tych, którzy to mają
    przyznawać się uczciwie do zła popełnionego;
    a karę, którą otrzymam, ze spokojem znosić.
    Nie zazdrościć bliźniemu dobra, które posiada, owszem,
    za każde dobro być Ci wdzięcznym.
    W stroju, sposobie chodzenia i w ruchach zachowywać umiar;
    język strzec od gadulstwa, nogi od rozbiegania,
    oczy od ciekawskich spojrzeń.

    Daj umysłowi pęd ku górze;
    pozwól nie przywiązywać wielkiej wagi do dóbr przemijających,
    natomiast daj pragnienie Ciebie.
    Naucz, jak utrzymywać w ryzach ciało, jak mieć czyste sumienie,
    jak czcić świętych, jak Ciebie godnie chwalić, jak postępować w dobrym,
    jak swoje dzieła doprowadzać do szczęśliwego końca.

    Daj wzrost cnotom, któreś posiał we mnie,
    niech będę gorliwym w tym, co jest Twoje,
    a w tym co ludzkie - roztropny,
    i niech nie zaprzątam zbytnio głowy sprawami ciała.
    Proszę Cię, Panie, o gorącą skruchę,
    o szczerą spowiedź, o pełne zadośćuczynienie.
    Zechciej pobudzić mnie wewnętrznie ku dobremu życiu,
    bym czynił to, co trzeba i co mi posłuży ku zasłudze,
    a dla bliźnich będzie budującym przykładem.

    Pozwól, abym nie ubiegał się nierozsądnie o to,
    czego nie mógłbym osiągnąć,
    ani też nie wzbraniał się przed czymkolwiek dlatego tylko,
    że jest trudne.
    I niech mi się nie zdarza zaczynać czegoś,
    na co jeszcze nie przyszła pora,
    ani przerywać tego, co jeszcze nie zostało ukończone.
    Amen.
    Czytania na dziś: www.mateusz.pl